Tak, gmina nie tylko może, ale wręcz powinna być członkiem i inicjatorem spółdzielni energetycznej. Zgodnie z polskim prawem (Ustawa o OZE) jednostki samorządu terytorialnego stanowią fundament budowy lokalnej niezależności energetycznej. Dołączenie do struktury takiej jak Spółdzielnia Energetyczna Aslandi to najszybsza droga do uwolnienia gigantycznych środków w budżecie samorządowym.
Dlaczego wielka energetyka żeruje na samorządach?
Tradycyjny model energetyczny to z góry zaplanowana pułapka na publiczne pieniądze, w której gigantyczne koncerny traktują gminy jak skarbonki bez dna. Obecny, absurdalny system net-billingu zmusza samorządy do oddawania nadwyżek prądu ze szkolnych czy gminnych instalacji fotowoltaicznych za bezcen (niekiedy po cenach ujemnych!), by chwilę później – po zmroku – okradać je, zmuszając do odkupywania energii do oświetlenia ulicznego z potężną marżą i drańską opłatą mocową. Czas z tym skończyć.
Aslandi – genialna rewolucja dla lokalnych społeczności
Spółdzielnia Energetyczna Aslandi całkowicie niszczy ten niesprawiedliwy status quo. Zamiast biernie patrzeć, jak miliony złotych wyciekają z regionu na konta zewnętrznych korporacji, tworzymy potężny, bezpieczny ekosystem finansowy na Śląsku. Działamy w obwodzie do 3 sąsiadujących gmin (m.in. Wodzisław Śląski, Radlin, Pszów), gwarantując pełną podmiotowość i genialne zyski lokalnej społeczności.
- Pełna, bezwzględna demokracja: Obowiązuje żelazna zasada 1 członek = 1 głos. Wójt, wielki właściciel fabryki i zwykły mieszkaniec mają dokładnie taki sam wpływ na rozwój spółdzielni.
- Koniec z energetycznym haraczem: Prąd rozliczany w ramach Aslandi jest całkowicie i bezterminowo zwolniony z opłaty dystrybucyjnej zmiennej, opłaty mocowej, opłaty OZE oraz kogeneracyjnej.
- Niezawodna Wirtualna Elektrownia: Prąd wyprodukowany w południe na dachu urzędu gminy zasila pobliskie firmy, a w nocy gmina odbiera prąd z Wirtualnego Magazynu do oświetlenia ulic na rewelacyjnym współczynniku 1:0,8.
Bezpieczeństwo, rozwój i zero biurokracji
Przystąpienie do Aslandi to czysta innowacja pozbawiona jakiegokolwiek ryzyka blackoutu. Cała infrastruktura techniczna (linie, liczniki) pozostaje pod pieczą operatora sieciowego (Tauron). Co więcej, to wykwalifikowany Zarząd Aslandi przejmuje na siebie 100% obciążeń prawnych, biurokratycznych i cogodzinnych rozliczeń bilingowych. Gmina cieszy się statusem zielonego lidera innowacji i zachowuje pieniądze tam, gdzie ich miejsce – w kieszeniach mieszkańców i lokalnym budżecie.
Czas uwolnić Twój samorząd od dyktatu wielkich korporacji. Dołącz do Spółdzielni Aslandi w tym miesiącu i zyskaj darmową obsługę przez pierwsze 6 miesięcy. Wpisowe to zaledwie 1 zł, a wkład kapitałowy jest w pełni zwrotny.
Czy gmina traci niezależność wchodząc do spółdzielni?
Absolutnie nie! W Spółdzielni Energetycznej Aslandi obowiązuje bezwzględna zasada demokratyczna: 1 członek = 1 głos. Gmina zachowuje pełną niezależność, mając potężny wpływ na kierunek rozwoju całej wspólnoty, a jednocześnie nie może zostać zdominowana przez większe przedsiębiorstwa komercyjne.
Na jakim obszarze gmina może stworzyć spółdzielnię?
Zgodnie z krajowymi przepisami, spółdzielnia energetyczna może operować na terenie maksymalnie 3 sąsiadujących ze sobą gmin (wiejskich lub miejsko-wiejskich). Aslandi łączy społeczności m.in. Wodzisławia Śląskiego, Radlina czy Pszowa, budując niezwykle silny i wydajny lokalny mikrosystem oparty o zamknięty obieg kapitału.
Z jakich opłat całkowicie uwalnia się samorząd?
Wchodząc do spółdzielni, samorząd jest prawnie (na mocy art. 38c Ustawy o OZE) i bezterminowo zwolniony z najbardziej drenujących opłat na fakturze: opłaty dystrybucyjnej zmiennej, potężnej opłaty mocowej, opłaty OZE, opłaty kogeneracyjnej oraz z podatku akcyzowego dla instalacji do 1 MW.